Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aneta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aneta. Pokaż wszystkie posty

Odciski palców Stwórcy?


Jeśli mi kto udowodni jak a+b, że prawda nie jest po stronie Chrystusa, ja zostanę z Chrystusem. Fiodor Dostojewski

„Jest królem izraelskim; niech teraz zstąpi z krzyża; a uwierzymy w niego” (Mt. 27.43) - krzyczały tłumy widząc ukrzyżowanego Chrystusa. Daj znak z niebios, odsłoń Prawdę, a otworzymy przed Tobą nasze serca - prosimy zmęczeni kolejną nieudaną próbą ogarnięcia świata naszym rozumem. Ale Bóg milczy. Próbujemy jeszcze raz. Znowu milczenie. Powoli dajemy spokój. Nagle jakby Coś... Nie, wydawało nam się. Zbieg okoliczności, ot i tyle. Przestajemy się wsłuchiwać, bo i po cóż, skoro nikt nie odpowiada. Ale też nie zaprzestajemy dopełniania „obowiązków religijnych”. Na wszelki wypadek, bo do końca nigdy nic nie wiadomo. Może rzeczywiście Ktoś Jest? Na tę ewentualność trzeba się zabezpieczyć.

Zanim wystartujemy...

Wiem, że tym, co za chwilę napiszę, narażę się niejednej osobie. Nie chodzi tu o grożące mi terrorystyczne zamachy ale raczej o pełne politowania kiwanie głową i wymowne pukanie wskazującym palcem w okolice czoła. Ale trudno, piszę.

Nareszcie jesień. Hurra! Nareszcie szkoła!

Naprawdę się cieszę! I nie znaczy to, że wolę atmosferę zakurzonej czytelni od krystalicznego powietrza górskiego a kolokwia i egzaminy nadają sens mojemu życiu. Nie. Raczej stęskniłam się za tymi, z którymi przez ponad dziewięć miesięcy akademickiego roku spędzam niedziele, wieczory środowe itp. To trochę tak, jak w tym dowcipie o Finie, Szwedzie i Norwegu, którzy uwięzieni na bezludnej wyspie wreszcie łapią złotą rybkę. Tradycyjnie każdy ma do dyspozycji jedno życzenie. Szwed i Norweg marzą o powrocie do swych żon, dzieci, do kumpli, do pracy. Gdy złota rybka ich tam przenosi i na wyspie pozostaje tylko Fin, ten patrzy na opustoszałą okolicę, myśli chwilę i prosi: „Złota rybko, spraw aby Szwed i Norweg byli tu z powrotem”.

Dzieci w cerkwi

"Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do nich należy Królestwo Boże” (Łk 18,16)
Obowiązkiem nas, jako Prawosławnych Chrześcijan jest przyprowadzanie naszych dzieci do Boga. Aby to uczynić nie wystarczy ochrzcić dziecko, a potem prowadzać regularnie na Liturgię. Owszem, ciałem wtedy jest ono w Cerkwi. Ale jego myśli, jego dusza, znajdują się nieraz bardzo daleko. Często zapominamy o wytłumaczeniu dziecku kim jest Bóg i czym jest Cerkiew. Ignorujemy tez jego znudzenie i zniecierpliwienie w czasie Liturgii. Jeżeli tak będziemy postępować, dziecko opuści Cerkiew, gdy tylko dorośnie. I my będziemy za to odpowiedzialni.

Uwaga na darowane pisanki!

Cicha, gwieździsta noc. Uroczyste dźwięki dzwonów rozbrzmiewają w wiosennym powietrzu na całą okolicę. Nie zagłuszają one jednak śpiewanego przez chór troparu. "Woskresienije Twoje Chrystie Spasie". Blask niesionych przez wiernych świec tysiącami punkcików rozświetla ciemności... Wielka radość przepełniająca wszystkie sarca. Przebaczenie i pojednanie.

Ikona Zmartwychwstania Chrystusa

Ewangeliści nie opisują dokładnie momentu Zmartwychwstania Jezusa, w przeciwieństwie do Ukrzyżowania. Na ikonach Prawosławie nie przedstawia momentu wyjścia Chrystusa z grobu, gdyż takie przedstawienie usuwa misterium i deformuje prawdę. Tradycja zna dwa typy ikony Zmartwychwstania: Kobiety-mironosice przy grobie i Zstąpienie Chrystusa do otchłani, przedstawiona na naszej okładce. Często podpisuje się ją "Anastasis", czyli Powstanie z martwych.

Wstępniak

Artos to chleb życia, radości i nadziei. Przynosimy go z cerkwi na pamiątkę Objawienia Boskiego w dniu, gdy wszystko wokół nas sławi Pańskie Zmartwychwstanie. Towarzyszy nam potem na co dzień przypominając o tym święcie świąt. Wspiera nas w chwilach trudnych i ważnych. Podczas matury, egzaminów na studia, rozmów o pracę, skomplikowanych badań lekarskich. Jego cząstka jest dodającym nadziei towarzyszem, gdy pomoc ze strony innych ludzi nie wystarcza lub zawodzi. Przed wyjazdem w daleką podróż, matki dają nam kawałek tego Chleba, powierzając jakoby Jego opiece. Chroni On bowiem od wszystkich złych mocy oraz nie pozwala zapomnieć, kim jesteśmy i co powinno być dla nas najważniejsze. Przecież Chrystus Zmartwychwstał i pokonał zło.

Ciepłe Cieplice

Wbrew obiegowej opinii, wyjechać na ferie w góry jest czasem łatwiej niż wrócić z nich. Jedzie się pełnym ciekawości, nadziei na dobry wypoczynek (choć przedmiot nadziei zależy od wyjeżdżającego), z dreszczykiem emocji. Wracając zaczyna się myśleć o starych problemach, szkole, pracy. W naszym przypadku prawdziwe rozterki zaczęły nas nękać na dworcu w Jeleniej Górze podczas oczekiwania na pociąg do Warszawy. Gdy już usadowiliśmy się w przedziałach, ktoś rzucił:

- No i kto zareaguje tak jak wy, gdy przerwę jego opowieść natrętnym "i co i co? tak normalnie? Jak to tak?". Rzeczywiście, nikt chyba się nie zorientuje, jakiego prezentera telewizyjnego parodiujemy. I nic dziwnego. Wspomnienie o czerwonych beretach też nikogo nie rozbawi...

Sensowna religia

Już od kilku lat przedstawiciele prawosławnej młodzieży są zapraszani na lekcje religii katolickiej do jednego z warszawskich liceów ekonomicznych. Inicjatorem spotkań jest ksiądz Marek Szumowski z rzymskokatolickiej parafii św. Jakuba. Zamierzeniem ks. Marka jest wzajemne poznanie się młodzieży różnych religii, a przez to - likwidacja niechęci i barier pomiędzy wyznaniami chrześcijańskimi.

Jak wieść parafialna niesie...

Okres świąteczno-noworoczny młodzież naszej parafii wykorzystywała na owocny wypoczynek poza Warszawą oraz na integrację. Jedna grupa wyjechała do ośrodka wypoczynkowego młodzieży prawosławnej w Cieplicach (relacja na stronie 9) Inna zaś odwiedziła Lidkę - ubiegłoroczną uczestniczkę spotkań młodzieżowych - w jej rodzinnych Gorlicach na Łemkowszczyźnie (niestety nie doprosiliśmy się relacji od uczestników tego wyjazdu). Cieszymy się, że zawarte podczas spotkań młodzieżowych znajomości nie wygasają wraz ze zmianą miejsca zamieszkania, ale są rozwijane na gruncie prywatnym. Oraz że zawiązane podczas spotkań młodzieżowych znajomości owocują bliższymi kontaktami i przyjaźniami.

Słońce Prawdy zajaśniało nad pogańskim światem, czyli historia święta Bożego Narodzenia

Boże Narodzenie, podobnie jak i inne święta religijne, wnoszą w nasze życie radość i piękno, pozwalają na krótkie wyzwolenie się od przyziemnej codzienności. Ich cykliczność pomaga ludziom odnaleźć się we Wszechświecie. Nic dziwnego, że uroczyste obrzędy towarzyszyły już ludom pogańskim, przedchrześcijańskim, które najczęściej swe główne święta wiązały z rocznym cyklem przyrody oraz związanymi z tym pracami rolnymi.