Nienioejszy artykuł powstał na postawie publikacji pt. „Teokracja w rytmie techno”, przedrukowanej przez tygodnik „Forum” (w nr 13 z 2002r.) z wydawanego w Oksfordzie elitarnego kwartalnika „ARETE”.
Najczęściej islam często jest przedstawiany jako religia, która oprócz „kamienowania” czy „chust na głowach” nie zawiera sobie innych pierwiastków. Nie zawsze tak jednak musi być. Dlatego też chciałbym w tym artykule przybliżyć jakby „drugą stronę islamu” na przykładzie Iranu. Wydaje mi się, ze warto. Ocena należy oczywiście do czytelnika.
Już we wczesnym okresie rewolucji islamskiej w 1979r. zezwolono irańskim żydom, chrześcijanom na wytwarzanie i spożywanie alkoholu. Od tego też czasu sprzedają go na czarnym rynku mahometańskiej większości. Z alkoholem w Iranie jest tak, jak z narkotykami i środkami halucynogennymi na Zachodzie -godne zaufania źródło to podstawa.