Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zenon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zenon. Pokaż wszystkie posty

Święty Patryk, oświeciciel irlandii – wyjątki z żywota


Rozwój i ekspansję chrześcijaństwo celtyckie zawdzięcza min. działalności św. Patryka. Patryk (Pádraig) urodził się w zachodniej części Wielkiej Brytanii w niezidentyfikowanym miejscu zwanym Bonnavern Taburniae w końcu czwartego wieku, a więc w okresie kiedy chrześcijaństwo dopiero dotarło do brzegów Brytanii. Jego ojciec - Kalpurnius był diakonem. Należało się więc spodziewać, że wiara w Boga była silnie zakorzeniona w jego rodzinie. Ale jako dziecko Patryk, jak później sam mówił o tym okresie, nie znał prawdziwego Boga.

Praskie środy

Gdy tak sobie siedzę i myślę (co wcale nie oznacza, że jak stoję to nie myślę) i przychodzą mi do głowy różne myśli, chcący czy niechcący myślę o wakacjach. Wynika to pewnie z tego, że są one tuż tuż, a może też z tego, że pogoda jest już iście wakacyjna, a może też z tego, że wszyscy wkoło tylko o wakacjach i wakacjach.

Ale jednocześnie myślę także o praskich spotkaniach, których przez ten okres nie będzie. Może to i dobrze, bo zapomni się na pewien czas o teologii (oczywiście nie w zupełności), bo wakacje nie są od tego aby myśleć ale od tego aby od owego myślenia odpocząć, co wcale nie oznacza, że nie myśli się nad tym gdzie pojechać, czy też nad tym czy wydać pieniądze na piwo czy na lody, wreszcie czy popracować trochę czy zrobić sobie całkowitą labę. Nie oznacza to jednak, że popadam w czarną rozpacz i zaczynam rwać włosy z głowy czy też posypywać ją popiołem, bo przecież po wakacjach i to w dodatku wiadomo kiedy znów się spotkamy w gościnnych miejmy nadzieję progach praskiej parafii. Tyle smęcenia. Czas na konkrety.

Trójjedyny Bóg

„Gdy mówię o Bogu, mówię o Ojcu, Synu i Duchu Świętym” - pisze św. Grzegorz z Nazjanzu. Nauka o Trójcy Świętej w greckiej teologii patrystycznej zawsze była sprawą doświadczenia religijnego - liturgicznego, mistycznego i często poetyckiego. Znajduje się ona w samym centrum bizantyjskiego doświadczenia religijnego: Trójca immanentna przejawia się jako zbawcze objawienie Boga w historii.

Sama w sobie nauka o Trójcy Świętej pozostaje nie w pełni zrozumiała, jeśli nie uprzytomnimy sobie , że jej celem jest podtrzymywanie chrystologicznych i pneumatologicznych założeń: wcielony Logos i Ducha Świętego spotykamy i doświadczamy najpierw jako boskie czynniki zbawienia i tylko wtedy odkrywamy również, że są one w istocie swej jednym Bogiem.

Praskie środy

Każdy z nas zapewne zna pewną znaną maksymę: „Nic w przyrodzie nie ginie”. Kto ją pierwszy wypowiedział, kiedy i w jakich okolicznościach nie wiadomo, ale ważne, że jest i służy nam bardzo często dodając otuchy, gdy coś gdzieś się zawieruszy. Oczywiście nie zawsze jest ona prawdziwa, ale prawdziwe to może być to, że jutro będzie kolejny dzień roku, albo że cytuję: „na każde ciało zanurzone w cieczy działa ku górze siła wyporu równa co do wartości ciężarowi cieczy wypartej przez to ciało”. Koniec cytatu.

Dlaczego jednak ją wspominam, skoro nie ma ona zbyt dużo wspólnego z Praskimi Środami? Ano dlatego, że jednak ma i to dużo, jak choćby to, że każda środa jest po wtorku, a po środzie jest czwartek. Ale najważniejsze to, że jak nie ma spotkania w jedną środę, to będzie w następną, a jak nie w następną, to jeszcze w następną, aż w końcu... będzie, czyli czekajcie aż się doczekacie. Nie czekanie jest jednak najważniejsze, lecz treść. A oto i ona.

Herezje chrystologiczne

O istocie herezji była już mowa na łamach naszego pisma, więc może tylko w niewielkim skrócie przypomnę o co w tym wszystkim chodzi.

Ogólnie rzecz ujmując herezja to błędna nauka przeciwstawiająca się obowiązującym dogmatom wiary, jest próbą interpretacji tego, co już jest i co zostało ustalone przez Sobory Powszechne. Herezje były, są i zapewne będą i bez nich nie byłoby Kościoła w dzisiejszym kształcie. Oczywiście są zjawiskiem mającym negatywny wpływ na funkcjonowanie społeczności chrześcijańskiej, rozbijając ją i doprowadzając do schizm, ale bez wątpienia, i to jest moje prywatne zdanie oparte na rozmowach z kapłanami, miały one przeogromny wpływ na rozwój teologii, utwierdziły chrześcijan w wierze, skrystalizowały jej podwaliny.

Praskie środy

Znów minęło kilka tygodni, a co najważniejsze i radosne (chociaż dla niektórych może smutne) minął stary, a zaczął się nowy rok, rok pełen jak wszystko, co nowe wyzwań, nadziei, wiary i miłości (nie tylko do wartości materialnych ale i duchowych, tych mniejszych i tych większych).

Okres przed- i poświąteczny zakłócił w znacznym stopniu systematyczność praskich spotkań, ale nie stanął na przeszkodzie temu, aby w ogóle przestały się one odbywać. Z tym większą satysfakcją, jak zwykle pokrótce, chciałbym przedstawić tym, którzy nie byli (niech żałują, bo warto było być) i przypomnieć tym, którzy uczestniczyli (myślę, że nie będą mi tego mieli za złe, że powtarzam coś, co już słyszeli) to co było na środowych schadzkach (niektórzy mogą je też nazwać randkami, szczególnie jeśli przychodzą na nie, aby spotkać się ze swoją sympatią lub przyszłą sympatią w ciepłej świetlicy i ciepłej atmosferze).

O Prawosławiu w Polsce trochę tak samo, a trochę inaczej (w odpowiedzi na artykuł „Religia czy kultura - Rozmyślania o Prawosławiu w dzisiejszej Polsce).

Wierzyć, że Bóg istnieje, i znać Boga, to dwie różne sprawy.

Sylwan z Góry Atos


Nie raz, nie dwa rozmyślaliśmy (czasami dość intensywnie, choć może nie tak jak o ukochanej kobiecie), dyskutowaliśmy (często dość burzliwie, choć może nie na tyle aby wzniecić rewolucję) gdy padał temat „Czym właściwie jest Prawosławie?” Dla nas, dla naszych rodziców? Jak jest postrzegane we współczesnej Polsce przez ludzi, którzy prawosławni są i tych, którzy prawosławni nie są? Oczywiście pytań i problemów jest więcej, a to że wymieniłem akurat te, wcale nie oznacza, że one są najważniejsze i że tylko na nich się skupię.