Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nr 1/1997. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nr 1/1997. Pokaż wszystkie posty

Felieton

Jak tak sobie siądę i pomyślę, to się czasem nawet zastanowię. Szczególnie lubię rozmyślać w parkach stołecznych, zanim mróz zetnie i zima będzie mi w tym przeszkadzać.

Patrząc ostatnio na kilku młodych chłopców po małym winie, kopiących piłkę siatkową, przypomniałem sobie, że polscy piłkarze szans już nie mają na udział w najbliższych finałach MS, bo niby skąd mają je mieć skoro przez cały czas trwania eliminacji owe szansę dążyły do zera. Ale nie o piłce i nie o zerach będzie dalej, chociaż o dążeniach - owszem.

Wola górą!

W rozegranym 15 listopada bieżącego roku III Ogólnopolskim Turnieju Tenisa Stołowego Prawosławnych reprezentanci naszej parafii zdobyli wszystkie rodzaje medali, jakie były do zdobycia. Mianowicie medal złoty w kategorii open wywalczył Pan Kuprianowicz, medal srebrny w kategorii kobiet zdobyła Iwona Zubrycka, a medal brązowy w kategorii juniorów - dobrze zapowiadający się przyszły tenisista wielkiej sławy - Łukasz Dudicz.

Środy na Pradze

Przypadła mi w udziale (oczywiście za moją zgodą) dość niewdzięczna praca. Chodzi mianowicie o relacje, czy - jak kto woli - wiadomości o tym, co się dzieje w parafii naszych odwiecznych "rywali" na Pradze. Jest to ogromny wysiłek, przede wszystkim psychiczny. Z dwóch powodów. Po pierwsze nie jestem warszawiakiem, tym bardziej prażaninem. Po drugie - bliższa memu sercu jest parafia na Woli i bardziej się orientuję, co się dzieje właśnie tutaj. Tematem poniższych i przyszłych słów wypowiedzianych na łamach tej gazety będą "sprawozdania" ze spotkań środowych z ks. rektorem Jerzym Tofilukiem, który prowadzi je już od kilkunastu lat. Jestem ich uczestnikiem i wielkim miłośnikiem od dawna (dokładniej - czterech lat). Poruszane są tu różne zagadnienia, ze szczególnym naciskiem na kwestie teologiczne. Ale nie brakuje też spraw społeczno-politycznych, kulturowych, ekonomicznych.

Cudowne Ikony Matki Boskiej - Ikona Żyrowicka

Prawosławie najwierniej oddaje piękno świata duchowego. Pokazuje nam drogi ku światłości, ku Słońcu Prawdy, którym jest Jezus Chrystus. "Prawdziwa Chwała i Prawdziwa Sława" - tak z pewnością wykrzyknęli wysłannicy księcia kijowskiego Włodzimierza relacjonując mu wrażenia, jakich doznali podczas uczestnictwa w nabożeństwie w konstantynopolitańskiej katedrze Hagia Sophia. Niemal dziewięćset lat później wybitny pisarz rosyjski Fiodor Dostojewski w "Braciach Karamazow" wypowiedział słynne zdanie - "Piękno zbawi świat". Cóż innego, jeśli nie prawda, jest największym pięknem? Prawdą zaś jest Jezus Chrystus i prawdziwa Jego nauka. Naukę tą przekazuje nam Cerkiew pod natchnieniem Ducha świętego, Tego samego "Ducha Prawdy", pod wpływem którego tworzyli ewangeliści, czcigodni Ojcowie Kościoła i pisarze ikon uprawiający "teologię w kolorach".

Jak mnie widzą, tak mnie piszą??

Człowiek często zastanawia się, kim naprawdę jest. Jest to problem tym częściej poruszany, gdy żyje się w jakiejkolwiek mniejszości. Jedną z metod poznania może tu być samoocena; ale istnieje też inny sposób - dowiedzenie się, jak postrzegają nas inni. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co się o nas myśli i co mówi. Na ulicach Warszawy kilkudziesięciu osobom zadaliśmy pytanie: "Kto to taki prawosławny?" Plon naszej pracy okazał się nadzwyczaj interesujący. Wachlarz odpowiedzi był bardzo szeroki. Większość osób coś tam o prawosławnych słyszała, ale niewiele. Dominowały więc odpowiedzi nie wykraczające poza stereotypy, nie zawsze zresztą słuszne, w stylu: - Prawosławny to wyznawca jednej z religii chrześcijańskich. Powstała ona w wyniku rozpadu po soborze, ale nie pamiętam którym.- Kojarzy mi się to z religią prawosławną, popularną Związku Radzieckim, w Rosji i u ogóle na Wschodzie. Mam kolegów prawosławnych. Ale tak naprawdę nic o tej religii nie wiem.- Prawosławny to... (Chwila zastanowienia, po chwili z triumfem) osoba wyznająca religię prawosławną!- To religia greko-katolicka, z Bizancjum. Powstała po podziale na kościoły katolicki i greko-katolicki. No sami wiecie. Konstantynopol, patriarchowie, długie brody...

Graz

Mijają już przeszło cztery miesiące od czasu, gdy jako steward wziąłem udział w II Europejskim Zgromadzeniu Ekumenicznym w Grazu. Przez ten czas miałem okazję usłyszeć wiele różnych opinii o tym spotkaniu. Bardzo często były to wypowiedzi krytyczne. Ich autorami byli nieraz sami uczestnicy. Ja chciałbym spojrzeć na Graz ze strony młodego człowieka, który niewiele ma do czynienia z poważnymi dysputami teologicznymi, lecz dla którego istotniejsze są przeżycia związane z tym wydarzeniem.

Wstępniak

Artos to chleb życia, radości i nadziei. Przynosimy go z cerkwi na pamiątkę Objawienia Boskiego w dniu, gdy wszystko wokół nas sławi Pańskie Zmartwychwstanie. Towarzyszy nam potem na co dzień przypominając o tym święcie świąt. Wspiera nas w chwilach trudnych i ważnych. Podczas matury, egzaminów na studia, rozmów o pracę, skomplikowanych badań lekarskich. Jego cząstka jest dodającym nadziei towarzyszem, gdy pomoc ze strony innych ludzi nie wystarcza lub zawodzi. Przed wyjazdem w daleką podróż, matki dają nam kawałek tego Chleba, powierzając jakoby Jego opiece. Chroni On bowiem od wszystkich złych mocy oraz nie pozwala zapomnieć, kim jesteśmy i co powinno być dla nas najważniejsze. Przecież Chrystus Zmartwychwstał i pokonał zło.

List proboszcza

Z wielką radością przyjąłem do wiadomości inicjatywę Bractwa Młodzieży Prawosławnej przy Parafii Św. Jana na Woli w Warszawie wydawania biuletynu „Artos".

Cieszymy się i dziękujemy Bogu, że w nabożeństwach odprawianych w naszej cerkwi żywy udział bierze droga naszemu sercu młodzież. Pięknie i modlitewnie śpiewa chór młodzieżowy, pod dyrekcją Ks. diakona Sergiusza Bowtruczuka. Bogobojnie usługują podczas nabożeństwa pryslużnicy. Większość dzieci i młodzieży naszej Parafii uczęszcza na lekcje religii w naszym punkcie katechetycznym. Po liturgii rodzice przygotowują tradycyjną herbatkę, a starsza młodzież spotyka się w Domu Parafialnym. Spotkanie prowadzi Pan Wsiewołod Konach, pracownik naukowy Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Niech dobry Bóg błogosławi starania Zespołu Redakcyjnego w pracach nad wydawaniem biuletynu „Artos".

Życzę by „Artos" stał się błogosławionym chlebem w każdej rodzinie prawosławnej, szczególnie mieszkańców Warszawy.

Ks. Anatol Szydłowski

Dziekan Okręgu warszawskiego i Proboszcz Param Prawosławnej w Warszawie na Woli.